Załóż bloga Zaloguj się



Moje odkrycie!!!!!!!

Moje życie było oparte na kłamstwie.Myśląc,że mam prawdziwych rodziców,bardzo ich kochałam.Byliśmy tacy szczęśliwi.Dni upływały nam w miłości i spokoju.Mama mogła przetańczyć z tatą całą noc,przy świetle kominka i muzyce z lat 60/70.Był to piękny widok.Szczególnie lubiałam sobotnie wieczory,bo wtedy mogliśmy spędzić ze sobą wiele czasu,rozmawialiśmy,śmialiśmy się,graliśmy,a później oni zaczynali tańczyć,wygłupiając się przy tym jak dzieci.Ja zaś siedząc przy kominku,na bujanym fotelu okryta puszystym kocem patrzyłam na nich,śmiejąc się razem z nimi.Miałam wszystko,o czym dziecko może marzyć.Dom,kochająca się rodzinę,pieniądze na wszystko,przyjaciółkę,ale czułam,że kogos mi brak,że gdzieś tam daleko,jest ktoś,kto pamięta o mnie.Czułam,że ktoś istnieje,bliski memu sercu.

 

         Któregoś wieczora patrząc jak rodzice tańczą,patrząc na nich znowu ogarneło mnie te uczucie pustki,uczucie,że ktoś mnie wola.Spytałam wtedy głośno (i tu zaczyna się moja historia)

--Czy ja urodziłam się sama???Bo czuję,że ktoś mnie pamięta,mam takie uczucie jakgdyby ktoś ciągle wymawiał moje imię i mnie wołał!

Rodzice przestali tańczyć i staneli w osłupieniu.Zaczeli patrzeć sie to raz na mnie raz na siebie.

--Oczywiście,jak możesz myśleć o.....-odpowiedziała wkońcu mama przerywając w pewnym momencie i kierując wzrok  w strone taty.

--Myśleć o..??????-spytałam nie bardzo wiedząc o co mamie chodzi.

Tata poszedł wyłaczył magnetofon,wracając powiedział:

--Idź Wiki szykować sie do spania,bo rano musisz wstać.

Nie wiedziałam o co chodzi,co takiego powiedziałam,przecież każdy inny rodzic spytał by sie, o co mi chodzi i co się ze mna dzieje,skad taki pomysł,albo coś w tym stylu.Potulna jak baranek nie zadając żadnych pytań poszłam i ułożyłam się do łóżka.Lecz nocą nękały mnie dziwne zachowania rodziców,ten ich przestarch w oczach,ich zaskakujące odwrócenie sie od całej sytuacji,przerwanie zabawy z powodu głpiego pytania.Postanowiłam,że dowiem się o co chodzi ,bo coś tu nie grało i ....zasnełam.

 

         Rano jak nigdy obudziłam się o świcie,zeszłam na dół i o dziwo zobaczyłam nadal palący się kominek i dwie przytulone do siebię głowy,wystające zza kanapy.Wpierwszej chwili pomyślałam,że to rodzice zasneli przy nim w nocy,lecz kominek nadal się palił i ktoś dopiero co do niego podłożył.To było dziwne,bowiem rodzicę można powiedzięc,iż chodzili zawsze spać "razem z kurami" o 22 zawsze już praktycznie leżeli w łożkach,a dziś leżeli i coś do siebie szeptali,nie śpiąc pewnie wcale.Zeszłam nie zauważalnie ze schodów i nagle usłyszałam;

--A jeżeli ona coś wie?

--A co może wiedzieć ? skąd?Nikt oprócz nas i Adeli tego nie wie

--Ale....-nagle mama zaczeła szlochać

--Żadne ale-prawie krzyknął tata i zaraz spojrzał  na górę w stronę mojego pokoju.

--Kasiu zrozum ona oniczym nie może wiedzieć,była za mała,nikt inny jej o niczym powiedzieć nie mógł.To wiemy tylko my,rozumiesz??

Tata objął mame mocno i kazał jej się uspokoić.

--Zaniedługo 6,pójdę do kuchni po wodę,przygasimy kominek,żeby Wiki nie spostrzegłaże nie spaliśmy cała noc,a tobie przyda się odrobina snu-powiedział i skierował się w stronę drzwi kuchennych,ja w tym czasie cicho pobiegłam do swojego pokoju.

O 8 poszłam do toalety.Ubrałam się i zeszłam do kuchni zrobić kanapki do szkoły.Niedziwiło mnie,że jeszcze nie wstali,wkońcu nie spali całą noc.Kiedy się pakowałam miałam już wyjśc nagle:

-- Hola,hola dokąd to panienka się wybiera??A porzegnać się to nie łaska??

na schodach stała w długim bawełnianym szlafroku mama.Podskoczyłam dałam całusa i

--Zostanicie z Bogiem,będe gdzieś po 14.

--Dobrze,tylko zapnij się pod szyją ,to jeszcze nie lato

--Mamciu,tak dziś ciepło,a pozatym to już prawie lato.... zaraz koniec roku szkolnego-odpowiedziałam i wybiegłam.

 

      W szkole nie mogłam skupić się na lekcjach,byłam myślami gdzieś indziej.Zastanawiałam się o czym rozmawiali nad ranem,o co mogło chodzi i kim była ta ona i Adela ?

Na przerwie podeszła do mnie moja przyjaciółka Kinga.Była to dziewczynka o o długich bląd włosach,alabastrowej cerze i zielonych pięknych oczach.Przy moich ciemnych włosach,niejakich piwnych oczach i za chudej sylwetce wyglądała jak modelka.

--Co ci Wiki?

Zauważyłam,że na lekcji byłaś nieobecna.Czy coś się stało?

--Co??-spytałam wybudzona z myślenia

--Wcale mnie nie słuchałaś !! Co ci jest??

 

Witajcie na moim blogu!

Witam Was na moim blogu. To dopiero skromne początki ale już niedługo będzie on tętnił życiem. Zapraszam Was do czytania moich wpisów i komentowania ich.



RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.